czwartek, 26 listopada 2015

Deadline-czyli koniec miesiąca się zbliża plus parę informacji jak wynająć mieszkanie

Jak zapewne wiecie wszędzie koniec miesiąca, jest oznaką albo wypłaty albo zapłaty. I tu pojawiają się problemy. Bo zawsze pojawia się jeden problem jak oszczędzić by mieć na zapłatę i życie.
W Niemczech wypłaty są zazwyczaj na koniec miesiąca między 28 a 29 każdego miesiąca. Nie wiem jak to się ma do lutego, ale mniejsza na razie o to. Jednak nie tylko wypłata jest na koniec miesiąca. Mianowicie pojawia się również kwestia zapłacenia wszystkich rachunków. Pierwszy i najważniejszy to "Miete", po polsku to czynsz. Kolejne opłaty, które się pojawiają to raz na kwartał należy zapłacić za telewizor. Obojętne czy masz czy nie. Jeśli nie zapłacimy tego, to czeka nas 5000 tysięczna kara. Co raczej dla portfela nie będzie fajne. Pod tym względem jest to kraj bardzo rygorystyczny. To samo dotyczy się umowy wynajmu mieszkania.
Jeśli już zdecydujemy się na wynajem mieszkania, musimy pamiętać o paru istotnych rzeczach. Pierwsza z nich, to gdy podpisujemy umowę najpierw należy przeczytać dokładnie warunki. Tak by przypadkiem nie wkopać się w coś fatalnego. Szczególną uwagę musimy zwrócić na jak długo najemca chce nam wynająć mieszkanie. Najlepsza umowa to ta na czas nieokreślony. Jednak większość osób wynajmujących chce zawrzeć umowy na czas określony. Ale to jest kwestia do dogadania. Kolejną ważna rzeczą jest kaucja. Większość zażąda od nas kaucji w wysokości czynszu za 2 lub 3 miesiące. Nie bierzcie tego opatrzenie, że będziecie zwolnieni z płacenia czynszu. Nic bardziej mylnego kaucja za trzy miesiąca plus czynsz… Ważną informacją dotycząca kaucji jest to, iż po zakończeniu umowy otrzymujemy ją z powrotem, ale dopiero gdy właściciel stwierdzi że mieszkanie jest w stanie takim jakim je zostawił. Czas na wyprowadzkę z mieszkania wynosi około trzech miesięcy. A to znaczy, iż trzeba składać wypowiedzenie z trzy miesięcznym uprzedzeniem, ale również to iż w razie gdy najemca nas wyrzuci mamy 3 miesiące na opuszczenie lokalu.
Ważną kwestią co do wynajmu lokalu jest to, iż w Polsce za wynajem mamy już podaną cała kwotę. W Niemczech dzieli się to na dwie części: na zimno i ciepło. Na zimno jest to opłata za samo mieszkanie, bez mediów wody itp. Natomiast na ciepło to jest plus woda media itp. Dlatego nie radzę ekscytować się gdy zobaczycie cenę 300 euro za mieszkanie, gdyż w 100% to tylko za sam lokal.
Ważne jest to by uważnie czytać wszystko co podpisujemy i szukać mieszkania odpowiedniego dla nas. I takiego, w które inwestycje nie wtopimy masę pieniędzy.Jeśli kogoś nie stać na wynajem należy zgłosić się do "Agentur für arbeit". Oni przyznają wam mieszkanie socjalne, które w 99% nie jest zbyt ciekawe. Te mieszkania są przeważnie w tak zwanych "slumsach". Jednak jak pisałam wam w wcześniejszym poście co do korzystania z pomocy tej agencji należy być ostrożnym.
Na koniec dodam coś pozytywnego jeśli wy macie dobre układy z osobą, która nam wynajmuje mieszkanie, a wszystko będzie jak z płatka. Większość tych osób jest bardzo miła i sympatyczna. A także rozumie, że młodość rządzi się swoimi prawami ;) Dlatego nie ma co się zrażać, ale też nie ma co przeginać w drugą stronę. Najważniejsza jest równowaga i mądra decyzja. I bardzo ważne, nie radzę barć kredytów!! Pod żadnym pozorem. 





Zdjęcia wykonałam iPhone 6 


          

9 komentarzy:

  1. Cała prawda z kredytami niestety - nigdy i nigdzie nie jest przyjemnie je brać, wiadomo... Cieszę się, że Twój blog stał się mini przewodnikiem przygotowującym do emigracji, a nawet powiedziałabym - zachęcający! :) Całuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również cieszę się, że na coś się przydają posty i zachęcą do wyjazdu. Jak mówię emigracja nie taka straszna jak ją malują :) Plus życie i nauka jest tu dużo łatwiejsza niż w Polsce i przyjazna dla młodych :))
      Całuje :*

      Usuń
  2. Im więcej Cię czytam tym bardziej mam ochotę wyemigrować naprawdę. :D Marzy mi się mieszkanie za granicą...
    Widzę, że mamy bardzo podobny gust książkowy. Larssona uwielbiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emigrować to jest moja rada mając studia, świat stoi otworem :) Larsson to mistrz :)

      Usuń
  3. Ech te opłaty telewizyjne. Kompletnie nie rozumiem dlaczego trzeba płacić jeśli z telewizji się nie korzysta. Ale przy tak wysokich karach faktycznie lepiej płacić i nie dyskutować ;) Fajny post, pełen przestróg i rozsądnego myślenia. Po jego przeczytaniu na pewno przyszli emigranci będę dwa razy czytać umowę aby się nie okazało, że później mają całą masę rachunków do zapłacenia. A co do kredytów to popieram w 100%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo! Mam nadzieje, że na coś się przyda bo uważam iż gdy wyjeżdżamy to nie myśli się o tym jak nie wpaść w jakąś pułapkę :) Dlatego to taka przestroga :)

      Usuń
  4. Ciekawy temat bloga ;)

    www.juiloy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń