poniedziałek, 9 listopada 2015

Szaleństwo w złocie, nie w błocie!

Ta złota jesień. Z przyzwyczajenia chce się powiedzieć Polska złota jesień. A tu nie, bo Bawarska. Mam ciągle wrażenie, że jakoś od paru dni zamiast listopada mamy wrzesień. Jest tak ciepło i kolorowo. Aż nie chce się wierzyć. Wybierając się na spacer na zamek czułam się cudownie. Ten złoto-brązowy krajobraz jest nie do opisania! Pełno liści, cieplutko. Nic tylko głupawka może ogarnąć na spacerze. Zamiast zachowywać powagę ja bawiłam się w liściach. A co tam. Raz się żyje. I tak z tej zabawy wyszły nawet ciekawe zdjęcia. A w dodatku długi spacer po ciężkich zakupach. W końcu za nie cały tydzień czeka mnie po prawie 3 miesiącach nieobecności krótka wizyta w Polsce. Niestety krótka, bo na 4 dni. Gdyż później zaczynam praktyki. Tak więc będzie to mały wypad by zobaczyć się z rodzinką. Póki co ciesze się cudowną pogodą. Jesienną. Wróć może bardziej wiosenno-jesienną ? :) Poza tym mam nadzieje, iż spodobają wam się zdjęcia. W tej romantycznej atmosferze jesiennego głupkowania!

3 komentarze: