czwartek, 2 czerwca 2016

How I change in two months-metamorfoza part 1

Kochani jak wiecie od dwóch miesięcy prowadzę fit style. Czyli walczę z kilogramami. Jako, że parę naście miesięcy temu ważyłam 58 kg, a później bęc 95 kg… Także lekka deprecha. No ale nie ma co łamać rąk. Tak sobie powiedziałam. I od 2 miesięcy moja walka trwa. Teraz stan mojej wagi wynosi 65 kg. Czyli dwa miesiące ciężkiej pracy. Zero węglowodanów, nabiału itp. A także 5-6 dni w tygodniu ostrych treningów. I mamy efekt -30 kg. Jednak nie myślcie, że to koniec. O nie. Moje zdrowe życie wciąż się rozwija. Nie mam zamiaru zaprzestać. Gdyż nadal nie mam satysfakcji z swojego wyglądu. Są pewne detale, które wymagają poprawy. Aczkolwiek chcieć to móc. I nie uznaje tłumaczenia, że nie chce mi się. Albo brak czasu. Bo to nie na tym polega. Chodzi o systematyczną pracę nad sobą. Również pomogły mi książki Beaty Pawlikowskiej. Bardzo zmotywowały mnie do działania. A prócz tego codzienne patrzenie w lustro i brak satysfakcji. Dlatego zamiast wmawiać sobie coś, lepiej wziąć się za siebie. Nie będę się rozpisywać, w tym poście. Zamieszczam zdjęcia mojej metamorfozy. Także czekajcie na następne wpisy!
Podstawa to wiara w siebie! 






Follow my blog with Bloglovin


11 komentarzy:

  1. Jestem pod ogromnym wrażeniem i trzymam kciuki za dalsze etapy Twojej metamorfozy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje na pewno to jeszcze nie koniec :)

      Usuń
  2. piękna zmiana! moje gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szacunek kochana! Świetna zmiana i właśnie udowodniłaś że nie trzeba mieć płyty Chodakowskiej żeby schudnąć. Tylko trzeba chcieć! :)
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Mi płyta Chodakowskiej nie potrzebna. Mam motywacje :) I każdy w sumie jak chce to może. I żadne płyty tego nie zmienią

      Usuń